O tym, że nie mam kondycji doskonale wiem, muszę nad tym popracować. Zacznę biegać to się to zmieni, no właśnie, jak zacznę. Najpierw odkładałam bieganie aż się ochłodzi, ok, ochłodziło się, to teraz odkładam, aż mi się okres skończy, ciekawe z jakiego powodu będę odkładać później :). Nie no żartuję, chcę biegać, więc będę.
Jesienią planuję biegać już normalnie, w mojej okolicy, ale do tego potrzebuję lepszych butów, no i może jakiegoś normalniejszego ubrania (a na takie wydatki sobie na razie nie mogę pozwolić), no i lepszej kondycji. Na razie chcę biegać na działkach, a to się wiąże już z trochę większą wyprawą, więc zawsze wymówki się znajdują.
Wczoraj odkryłam, że z moją kondycją nie jest jeszcze tak tragicznie. Plany były piękne, opalanie się nad wodą, tylko nikt nie przewidział burz. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że zbliżająca chmura to już nie zabawa i postanowiliśmy się zbierać, tym bardziej, że od celu dzielił nas półgodzinny spacer przez łąki i las (mało sprzyjające warunki jak na burze), ale wyjścia nie mieliśmy. Spacer spaceru nie przypomniał i szybko wróciliśmy, na koniec mój brat stwierdził, że ma kolkę, a ja ze zdziwieniem zauważyłam, że w ogóle nie odczułam jakiegokolwiek zmęczenia, więc chyba nie jest tak źle (już inna sprawa co pomyślał sobie mój brat, który przegrał kondycją z młodszymi dziewczynami :P).
A okolica była taka piękna
Ostatnio pogoda same figle sprawia. A zapowiadało się ślicznie. Bardzo ładne okolice :) Ja też planuję się zebrać do biegania, żeby przynajmniej jeden dzień w tygodniu był biegający :)
OdpowiedzUsuńNo widzisz - zawsze trzeba szukać plusów :)
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam biegać, dostałam okres a jak się skończył to już nie kontynuowałam :P
OdpowiedzUsuńZapraszam na moje wyzwanie! :)
o skąd ja znam to odkładanie na później.. jeszcze zanim postanowiłam postawić na konkretne odchudzanie, nieraz próbowałam się zebrać i zmusić do ruchu. Chociaż uwielbiam pływać to wymówek nigdy mi nie brakowało ;) A to nie chciałam iść sama, z chłopakiem też nie bo w czepku wyglądam jak wielki plemnik, z chudszymi koleżankami też odpada. Potem był problem bo kostium dwuczęściowy niewygodny do wyczynowego pływania, a na nowy brak kasy i tak w kółko..
OdpowiedzUsuńwidoki ciekawe:) ja zastanawiam się gdzie będę biegać jak wróce do waw?:P
OdpowiedzUsuńW Warszawie to akurat nie problem, jest dużo parków, no, ale to też zależy od dzielnicy w której mieszkasz.
Usuń