środa, 15 sierpnia 2012

Jarmuż

Długo przybierałam się do przygotowania jakiejś potrawy z jarmużu, bałam się jaki to będzie miało smak i czy w ogóle będzie jadalne. Ale jak już powiedziało się A (kupiło nasiona) to trzeba też powiedzieć B i to zjeść, więc wyjścia nie było.
Na wiosnę szukałam różnych nasion jakie można by posiać na działce i padło też na jarmuż, za względu na jego wartości odżywcze.

Jarmuż to źródło m.in.:
przeciwutleniaczy
witamin K, C, E, B1, B2, B6, E
karetonoidów
wapnia
żelaza
magnezu
i wielu innych

Jak widać, warto. Dziś wreszcie nastąpił ten dzień, w którym postanowiłam go ugotować. Udusiłam go z cebulą i czosnkiem. Bałam się co z tego wyjdzie, ale zaryzykowałam i mi smakowało, taki szpinak trochę, tylko twardszy, na pewno będę jadła częściej.

A na koniec piosenka dnia, zawsze obecna w moim domu w okolicach 15 sierpnia


3 komentarze:

  1. Ja też jeszcze nigdy nie robiłam nic z jarmużu. Wydaje się naprawdę wartościowy, więc może to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy ten jarmuż :) jeszcze nie miałam okazji go przetestować ale koniecznie muszę. jak widac jest mega zdrowy :) ciekawa jestem smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nie ma jakiegoś swojego smaku, dlatego lepiej go zjeść z czymś ostrzejszym: czosnek, cebula, curry.

      Usuń