piątek, 22 czerwca 2012

Długo nie wytrwałam w planie niemalowanie włosów :P. Stwierdziłam, że jednak będą mnie denerwować moje siwe włosy, a najważniejsze żebym ja czuła się dobrze. Ale nie chciałam dalej niszczyć włosów, więc wybór padł na malowanie henną. Od dawna o tym słyszałam, ale wydawało mi się to zbyt skomplikowane i dziwne, że nawet nie zabierałam się za czytanie informacji o tym. Ale dziś mnie natchnęło, poczytałam i od razu stwierdziłam, że nie ma co poprzestawać na samym czytaniu, od razu zamówiłam hennę. O dziwo nawet moja mama na informację: teraz będę malować włosy henną, nie stwierdziła, że to mój kolejny dziwny wymysł, a wręcz przeciwnie, więc jest dobrze :).

Przy okazji poszukiwania informacji o hennie trafiłam na różne sklepy z kosmetykami, oj musiałam się powstrzymywać żeby czegoś nie kupić, wszystko bym wypróbowała. Ale spokojnie, trzeba najpierw pójść do pracy, a potem z czystym sumieniem można wydawać  pieniądze :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz