poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Dzień dla siebie

Lubię takie dni, kiedy mogę wstać rano, nie mam żadnych zaplanowanych zajęć i cały dom dla siebie. Spokojnie można zająć się sobą.

Dzień zaczęłam jak zwykle ostatnio: szklanka wody z cytryną.
Na śniadanie jogurt truskawkowy, otręby granulowane ze śliwką i wiórki kokosowe


Potem wreszcie mogłam zadbać o ciało. Piling twarzy, dekoltu, ramion i pleców mieszanką mielonego siemienia lnianego i otrębów, balsam na całe ciało, a na włosy olej kokosowy. Dłonie wymoczyłam w siemieniu lnianym.

W międzyczasie 30 minut jogi.

Na obiad makaron z pozostałością farszu do ciasta francuskiego: szpinak, suszone pomidory i feta, posypane prażonym słonecznikiem, który niedawno odkryłam i mogę go dodawać do wszystkiego, pyszne, moje ulubione składniki. Zabawne, że do tego roku nie jadłam ani szpinaku, ani suszonych pomidorów, ale na szczęście uczelniany bufet skutecznie mnie do nich przekonał.


W planach jeszcze popołudniu fitness i malowanie paznokci ulubionym kolorem.


I tak przygotowana mogę zaczynać kolejny, na pewno udany tydzień ;).

2 komentarze:

  1. Za ciastem francuskim ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i fetą wprost szaleję. Ale niestety jem dosyć rzadko.
    Smaczne menu :)
    A jaki ulubiony kolor lakieru :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z ulubionych kolorów: biały, ale nikt jakoś nie podziela mojej fascynacji nim, no trudno, niech będzie, że mam pomalowane paznokcie korektorem :P.

      Usuń